Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Wywiad z Łukaszem Kalmusem - MO Mazowieckiego 2011


Tekst alternatywny































Łukasz Kalmus - mazowieckiej społeczeności tego zawodnika przedstawiać nie trzeba. Młodzieńczy spryt w połączeniu z dużymi umiejętnościami i doświadczeniem pozwolił mu w tym roku zdobyć tytuł mistrza największego okręgu w kraju. A to zapewne dopiero początek jego sukcesów.




1) Łukasz, na początku podstawowe pytanie - kto i kiedy zaraził Cię "wyczynem"?

Moja przygoda z wędkarstwem rozpoczęła się od wypraw nad wodę z Tatą. Później jeździłem na ryby z kuzynem Darkiem i na dobre wkręciłem się w łowienie ryb. Zawody pojawiły się z dnia na dzień. Wszystko zaczęło się w Kole nr 17 Piaseczno, gdzie po raz pierwszy wraz z Tomkiem Solką stanąłem do wędkarskiej rywalizacji. Od tamtej pory zaczęliśmy ze sobą rywalizować (w zdrowej formie). Nowe hobby z czasem przerodziło się w życiową pasję, która została mi do dziś.

2) Kto w Twojej wędkarskiej karierze miał największe wpływ na ukształtowanie Ciebie jako zawodnika?

Zawsze słuchałem każdego kto starał się mi podpowiadać - dzięki temu sporo się nauczyłem. Na początku mojej przygody z wyczynem moim mentorem był Wojciech Stefaniak, tu jednak w pewnym momencie koszyk z wiedzą zamknął się. Wtedy sam szukałem recepty na wygrywanie zawodów i próbowałem dochodzić do wszystkiego indywidualnie. Nieco później zaczęła docierać się moja współpraca z Tomkiem, z którym potrafimy przegadać długie godziny przy piwie analizując najbardziej abstrakcyjne sytuacje. Pojawia się wtedy bardzo dużo ciekawych pomysłów, które zawsze sprawdzamy w praktyce, dochodząc dzięki temu do ciekawych wniosków. Dzięki takim rozmowom znaleźliśmy sposób na jazie z Wykrotu, czy wiślane krąpie.

3) Wyniki mówią same za siebie, jesteś na ten moment czołowym seniorem największego i jednego z najsilniejszych okręgów w kraju. Co złożyło się na tak ogromne postępy?

Przede wszystkim doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie. To klucz do sukcesu, którego nie da się podpatrzeć i skopiować - nikt nam tego nie odbierze. Po kilku latach zaczyna ono przynosić efekty, a z każdą turą wiem coraz więcej, co skrzętnie wykorzystuję.

Sukces indywidualny nie byłby jednak możliwy, gdyby nie znakomita drużyna z Kobyłki. Zgranie całej ekipy, odpowiednia wiedza i zaufanie - to wszystko złożyło się na naszą wygraną. Jadąc na każdą turę zawodów, byłem w 100% przekonany co do słuszności naszej taktyki i nawet sam nie mając możliwości przetrenowania łowiska, wiedziałem, że zanęta i owa taktyka z pewnością sprawdzą się. To dawało mi ogromny komfort psychiczny.

Kolejna niezwykle istotna rzecz to umiejętność kierowania zespołem i zimna krew Zbyszka Turka, który nie zawodził w najważniejszych momentach, zawsze służąc radą. Potrafił podnieść nas na duchu, nawet wtedy gdy słabo startowaliśmy, czego efektem był świetny finisz. Na pewno duże wsparcie miałem od mojej dziewczyny Moniki, która jeździła ze mną na każde zawody w tym roku i dopingowała, ale również przeliczała i analizowała sytuacje w sektorze dzięki czemu wiedziałem na czym stoję.

Tekst alternatywny



4) Wiem doskonale, że czytasz dużo prasy wędkarskiej, oglądasz także niezliczone ilości filmów. Kto z zagranicznych wędkarzy najbardziej Cię inspiruje? Jeśli nie nazwisko to może konkretne państwo.

Przede wszystkim zawodnicy z Francji. Zawsze fascynował mnie ich specyficzny styl opierający się na łowieniu dużej ilości małych ryb. Stąd właśnie technikę łowienia delikatnie i precyzyjnie określa się mianem "francuskiej szkoły". Francuzi imponują mi tym bardziej, że potrafią dostosować się do każdych warunków, czego przykładem było Mistrzostwo Europy z Poznania w roku 2010, gdzie łowiono przede wszystkim karpie.

5) Najlepszy polski spławik owiec ostatniego dziesięciolecia w Polsce to... ?

Bezapelacyjnie dla mnie jest to Piotr Lorenc. Obserwowałem go wiele razy na Kanale Żerańskim i innych łowiskach. Jest bardzo konsekwentny i widać że zawsze wie co robi. U niego nie ma zbędnych ruchów i wszystko jest całkowicie przemyślane. Warto zauważyć, że wzoruje się na Anglikach, którzy od lat stanowią absolutny top światowego spławika. To dzięki niemu pojawiał się u nas metoda na stopa oraz wiele innych rozwiązań podpatrzonych na Wyspach. Lorenc znakomicie potrafi zastosować angielskie patenty w polskich realiach - stąd jego ogromne sukcesy.

Tekst alternatywny



6) Jak wyobrażasz sobie wędkarstwo wyczynowe za dziesięć lat? Myślisz, że w tym sporcie jeszcze wiele może się zmienić? Oj dużo można zmienić. Sam sprzęt rozwija się w szybkim tempie. Popatrz na zdjęcia sprzed 10 lat - na stanowiska wyczynowców. Kiedyś tylko garstka osób miała kombajny. Większość siedziała na platformach i zwykłych koszach. Tak samo nie widać tam kubków do nęcenia oraz supportów do wędek. W tej chwili nikt nie wyobraża sobie łowienia bez tych akcesoriów. Tak samo za kilka lat zostaną wymyślone rzeczy, które usprawnia nam łowienie. Kolejna rzecz to rozwój wędkarstwa karpiowego (match carp). Sprzęt się rozwija i jest coraz mocniejszy. Dzięki temu na pewno rozwinie się formuła "big game" polegająca na łowieniu dużych ryb na tyczkę. Teraz w Anglii, która jest kolebką wędkarstwa sportowego jest to bardzo popularne. Moda jak zwykle przychodzi do nas z kilkuletnim opóźnieniem. Zwróć uwagę ile osób zaczęło na poważnie zabawę z karpiami po Twoich zawodach w Halinowie. Trendy w wyczynie się zmieniają i to decyduje o atrakcyjności sportowego wędkarstwa.

7) Jak Twoim zdaniem powinna być wyłaniana kadra narodowa? Systemem obecnie obowiązującym w Polsce, czy systemem "angielskim", w którym kraj regularnie reprezentuje grupa tych samych, znakomitych i zgranych ze sobą wędkarzy?

Pierwsze rozwiązanie daje szanse każdemu i jest bardzo sprawiedliwe, ale na pewno nie w tej formie co w tej chwili u nas. Co roku jeżdżą inne osoby co nie pozwala zgrać się drużynie. Po za tym lepsza jest klasyfikacja 3-letnia dzięki czemu startują osoby, które łowią równie dobrze przez kilka sezonów - tak wyłaniamy zawodników przewidywalnych i "pewnych". System angielski według mnie jest nastawiony na wygrywanie i zbudowanie pewnej stałej drużyny. Pozwala konsekwentnie wypracowywać pewne schematy oparte na ogromnym doświadczeniu, a nie za każdym razem uczyć się od nowa i zgrywać nową drużynę. Drużyna ma jechać na taką imprezę po to aby walczyć o medale, a nie po to aby się zgrywać, na to czas powinien być przed turniejem. Coś jest w tym, że ten sam angielski skład od wielu lat dominuje w spławiku, bez względu na to gdzie i kiedy rozgrywane są zawody.

Tekst alternatywny



8) Myślisz, że Kanał Żerański byłby dobrym miejscem do organizacji MŚ w 2013 roku?

Uważam, że to łowisko jest niezbyt rybne, ale za to bardzo równe. Z żadnego miejsca nie zejdziemy tutaj z zerem, brzeg i głębokość są równe, a to duży plus. Tak naprawdę można wykorzystać tutaj praktycznie wszystkie techniki spławikowe, od uklejówki, przez skróta, aż po tyczkę i matcha. Gdy pojawi się uciąg dobrym pomysłem może być także bolonka, choć z nią akurat na kanale nikogo nie widziałem. Żerański spokojnie pomieści 200 wędkarzy, a to więcej niż startuje na MŚ. Sam do niedawna nie lubiłem łowić na Kobiałce, ale z czasem zrozumiałem to łowisko i zaczynam twierdzić że jest to bardzo dobra woda do organizacji zawodów każdej rangi..

9) Wracamy z pytaniami do domowego ogródka. Łukasz, jakie wędkarskie cele stawiasz przed sobą w 2012 roku?

Poza obroną tytułu mistrza okręgu, start w finale komercyjnej ogólnopolskiej imprezy. W tym roku pomimo kwalifikacji do finału robinsona, nie wystartowałem ponieważ właśnie zacząłem nową prace i nie miałem zbytnio na to czasu, ale w przyszłym roku chciałbym powalczyć w takich zawodach. A co do samego łowienia to więcej trenować odległosciówkę i wreszcie nauczyć się podstaw bolonki. Odległościówka naprawdę jest coraz bardziej potrzebna, aby wygrywać wśród najlepszych, a bolonka to metoda która zawsze mi się podobała i po prostu chciałem się jej nauczyć.

10) Twoje ulubione łowisko?

Wisła w Warszawie. Nawet jeśli za plecami jest tłum ludzi, a woda nie zawsze ładnie pachnie to łowisko ma coś w sobie dzięki czemu chce się tam wracać i nosić tony sprzętu po bulwarze. Woda przyciąga wędkarzy przede wszystkim, dlatego że przy 80 cm głębokości można spotkać się z dużym leszczem, brzaną czy kleniem. To naprawdę rewelacyjne i nieprzewidywalne łowisko.

11) Gdybyś przez cały rok musiał łowić jedną zanętą, byłaby to...?

Gros Gardons Sensasa - to chyba najbardziej uniwersalna zanęta i bardzo popularna wśród zawodników. Wchodzi w nią praktycznie każda ryba w zależności od tego z czym ją zmieszamy i jak ja podamy. Chociaż sam ograniczam się do 5 mieszanek to uważam że nie ma zanęty uniwersalnej. Na każda wodę potrzeba zrobić ją trochę inaczej i inaczej podać. Podanie może diametralnie różnić się, nawet wtedy gdy zastosujemy te same proporcje. To te szczegóły wygrywają zawody.

12) Jakie ryby lubisz łowić najbardziej?

Leszcze to ten gatunek który najbardziej mnie fascynuje, a najbardziej rzeczne leszcze. Fajnie jest łowić je na przepływankę, ale nic nie przebiję satysfakcji z leszcza złowionego na stopa. W tej metodzie mamy szczególną szanse na spotkanie z dużą łopatą i co ważne łowimy selektywnie. Jeśli mamy branie to wiadomo ze siedzi tam konkretna zdobycz.

Poza tym lubię łowić karpie oraz jazie - oba gatunki są waleczne i cieszy wyholowanie dużej sztuki każdego z gatunków. No i moja ulubiona uklejka. Szybkościowe łowienie uklejek to wielka frajda, pomimo tego, że niektórzy wędkarze określają takie łowienie dość wulgarnie. Wartościowi zawodnicy z pewnością tak nie powiedzą, zdając sobie sprawę , że jest to sztuka taka sama jak łowienie płoci czy leszczy. Często przed zawodami wiele osób zaklina się, że nie będzie łowiło uklejek. Moim zdaniem to nieprofesjonalne i nierozsądne podejście, ponieważ często to właśnie ona może przynieść najwięcej punktów.

Tekst alternatywny



13) Jaką tyczką łowisz obecnie, a który model jest Twoim wymarzonym?

Łowię Crazy Powerem 444 Sensasa. Kij jest super pomimo, że ma już 3 lata. Sprawdza się znakomicie przy łowieniu drobnej ryby, ale wytrzymuje także duże leszcze na uciągu oraz komercyjne karpie. Nie boję się włożyć do topu gumy 2,5. Ta wędka jest po prostu pewna, mam do niej ogromne zaufanie. Co do nowego kija to chyba któryś z Sensasów XL, a najlepiej jeden kij kanałowy a drugi na karpie i rzekę. To byłby optymalny zestaw.

Dzięki za rozmowę!

Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal Matchfishing.pl