Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Czas podsumowań - wywiad z Adamem Niemcem

Tekst alternatywny Adam Niemiec - od wielu lat jeden z czołowych polskich spławikowców. Wielokrotny członek kadry narodowej, uczestnik imprez najwyższej rangi w tym m.in. Klubowych Mistrzostw Świata i spławikowych Mistrzostw Świata seniorów. Ponadto redaktor "Wędkarskiego Świata" i członek Koła numer 4 Warszawa Praga-Południe.



1. Jaki był dla Pana mijający sezon? Czy udało się Panu zrealizować wszystkie plany związane ze startami w zawodach?

Były momenty lepsze i gorsze, ale ogólnie sezon 2009 uważam za udany. W klasyfikacji rocznej GP Polski zająłem 11 miejsce. Dwa razy na zawodach GP Polski byłem 4 (Puchar Wielkopolski, Puchar Opolszczyzny), miałem 7 niezłych tur, ale niestety aż pięć bardzo słabych. I to większości przypadków przez moje błędy. Mam więc jeszcze nad czym pracować. Udało się natomiast zrealizować plany klubowe. Startuję w klubie Warszawa Praga 4. Jesteśmy młodą drużyną. W sezonie 2009 byliśmy beniaminkiem i udało nam się zakończyć sezon na 11 miejscu w klasyfikacji GP Polski i 7 w Klubowych Mistrzostwach Polski (3 seniorów). Drużyna została też wicemistrzem okręgu mazowieckiego. Myślę, że to niezły wynik.

2. Chciałbym poruszyć temat zawodów komercyjnych w Polsce - jak ocenia Pan ich organizację i wybór łowisk? Czy rzeczywiście usytuowanie łowisk stwarza równe szanse wędkarzom z całego kraju?

Nie chciałbym oceniać organizacji zawodów i wyboru łowisk na imprezy komercyjne, bo się tym nie interesowałem. Sam zaledwie 3 razy brałem w nich udział.

3. Czy takie zawody mogą stać się alternatywą dla GP Polski czy jednak w dalszym ciągu pozostaną tylko urozmaiceniem dla cyklu GPP?

Zawody komercyjne z roku na rok się rozwijają. I dobrze. Nieograniczona dostępność, stosunkowo małe (czyli równe) sektory, atrakcyjne nagrody (dla zwycięzców poszczególnych eliminacji i dla finałowej trójki) przyciągają wielu wędkarzy. I między innymi właśnie tym konkurują z zawodami GP Polski. Nie mogą jednak stać się alternatywą dla GP Polski, bo zawody GP Polski (organizowane przez PZW) wyłaniają kadrę, która reprezentuje nasz kraj na imprezach międzynarodowych. Wielu wędkarzy, miedzy innymi i ja, startuje w zawodach z cyklu GP Polski, z nadziejami na starty w MŚ i ME w koszulce z orłem na piersi. To jest naszym celem.

Uważam, że zawody komercyjne będą się rozwijać, jednak GP jak na razie pozostanie najbardziej prestiżowym cyklem zawodów.

4. Jak ocenia Pan wybór łowisk, na których rozgrywano GPP oraz MP w 2009 roku? Porównując to z przyszłorocznym terminarzem, który uważa Pan za ciekawszy?

Łowiska w 2009 roku były dobre. Źle natomiast według mnie dobrano terminy zawodów. Każda woda ma okresy, w których ryb jest więcej i myślę, że w takim okresie powinny być rozgrywane zawody. Wydaje mi się, że z terminem nie trafiliśmy we Wrocławiu. Zdecydowanie lepsza jest tam jesień (tak ma być w 2010 r). Za wcześnie także rozegrane były zawody w Opolu na Uldze. 3 tygodnie później łowilibyśmy więcej ryb. Chociaż ja nie narzekam, bo dzięki temu, że ryb było mało i był bardzo mały uciąg można było walczyć odległościówką. Tą metodą złowiłem tam większość ryb. Ulga dobra też jest na początku maja. Tak będzie w 2010 roku. Przypuszczam, że będziemy łowić duże leszcze i jazie.

Poznań latem jest rybny, choć niestety na niektórych stanowiskach nie da się powalczyć. Słok (Bełchatów) i Kanał Dwory (Oświęcim) to bardzo trudne technicznie łowiska. Wielu uważa, że są bardzo nierówne i skreśla te łowiska. Ja lubię tam łowić i inaczej patrzę na te wody. Na GP Polski nie ma równych łowisk, bo za dużo ludzi startuje w sektorze. Jednak na wodach stojących (takich jak Słok i Kanał Dwory) jest wiele możliwości obrony, gdy się gorzej wylosuje. Uważam, że przy dobrym nęcęniu i łowieniu wszędzie można się wybronić.

W przyszłorocznym kalendarzu, w porównaniu do sezonu 2009 nastąpiło kilka zmian. Wypadł Bełchatów, zamiast tego mamy zawody na Kanale Żerańskim. Po rocznej przerwie wrócił Gdańsk. Zawody we Wrocławiu i w Opolu będą rozegrane w innym terminie. Zobaczymy jak będzie.

Sezon 2009 już się skończył, dlatego ciekawszy dla mnie jest przyszły sezon.

5. Uważa Pan, że w terminarzu najważniejszych imprez w kraju powinny pojawiać się regularnie te same łowiska czy lepszym rozwiązaniem będzie trochę większa rotacja w grafiku? Sporo mówiło się o powrocie Kanału Szymońskiego i Brdy w Bydgoszczy jednak te łowiska od kilku lat nie goszczą w terminarzu rozgrywek GPP. Zamiast nich pojawiają się loteryjne Szewce, Słok i chimeryczna Ulga - czy rzeczywiście nie ma alternatyw dla obecnego terminarza?

Rotacja łowisk jest wskazana, natomiast bardzo trudno tego dokonać, gdy w zawodach GP Polski startuje tak wielu wędkarzy. Uważam, że zawody juniorów i kobiet powinny być rozgrywane w innym terminie jak seniorów. Śmiem twierdzić, że wyszłoby to wszystkim na dobre. Mniejsza liczba zawodników w GP Polski seniorów (np. 15 drużyn po 5 zawodników) umożliwiłaby rozgrywanie zawodów na łowiskach, które jak dotąd nigdy nie miały szansy gościć uczestników GP Polski. Wtedy można by było wybrać takie łowiska, które wymusiłyby na zawodnikach zastosowanie innych metod (odległościówka, bolonka, bat, być może nawet karpie na laskę), a nie tylko zestawu skróconego.

Nie uważam, żeby Wisła w Szewcach, zbiornik Słok czy Ulga były bardziej loteryjne od Szymonki lub Brdy. Od przyszłego roku zostaną wprowadzone podsektory, myślę, że to wyrówna rywalizację. Przynajmniej teoretycznie. Zobaczymy.

6. Ma Pan za sobą starty poza granicami kraju. Jak ocenia Pan organizację zawodów międzynarodowych do tych rozgrywanych w Polsce? Czy to my powinniśmy gonić Europę, czy też może na odwrót - Europa nas?

Zawody międzynarodowe, w których uczestniczyłem były bardzo profesjonalnie zorganizowane. Fachowa i szczegółowa kontrola zanęt i przynęt, a także sędziowie stanowiskowi (bardzo mili) przy każdym zawodniku. Tego brakuje u nas w kraju. Myślę, że organizacja zawodów w Polsce stoi na średnim poziomie, kilka rzeczy, między innymi te, o których wspomniałem, należałoby poprawić.

Według mnie organizatorzy prawie wcale nie dbają o oprawę medialną imprez. To duży błąd. Obecność mediów (prasy, telewizji, radia, portali internetowych) na zawodach z pewnością pomogłaby w pozyskaniu sponsorów. Uważam, że związek powinien o to zadbać, bo w ten sposób oprócz gotówki lub nagród, można pozyskać nowych członków, zainteresować dzieci i młodzież. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe. Trzeba jednak próbować.

7. Co uważa Pan o podsektorach, które niedługo również w Polsce mają wyłaniać zwycięzców poszczególnych odcinków? Czy to dobry pomysł?

Nie znam jeszcze dokładnych zapisów regulaminowych, ale myślę, że tak. Ten przepis teoretycznie powinien stworzyć wszystkim jednakowe szanse, bez względu na losowanie. Zdaje sobie jednak sprawę, że może się zdarzyć taka sytuacja, że jeden podsektor będzie naszpikowany "mocnymi" zawodnikami (np. kadra), a w kolejnym konkurencja będzie słabsza. Wtedy być może trzeba, było by pomyśleć o rozstawianiu zawodników.

8. Jest Pan zwolennikiem eksperymentowania i nowinek technicznych czy uważa Pan, że najlepsze są rzeczy sprawdzone od wielu lat? Zdarza się Panu stosować innowacyjne rozwiązania na zawodach najwyższej rangi?

Eksperymentować i sprawdzać nowości trzeba. Bez tego nie ma rozwoju. Ale nie podczas zawodów najwyższej rangi. Tam na eksperymenty nie ma miejsca. Nie wierzę w cuda i zazwyczaj stosuję sprawdzone sposoby nęcenia i metody łowienia. Chociaż podczas zawodów kołowych lub na zwykłych wyprawach sprawdzam różne rzeczy, które później przenoszę na zawody najwyższego szczebla.

9. Uważa Pan, że w kwestii wyłaniania kadry narodowej lepiej sprawdziłby się system 3-letni, czy obecny roczny jest w porządku? (Prosiłbym o uzasadnienie)

Uważam, że system jednoroczny jest zły. Dlaczego? Chociażby dlatego, że w kadrze pojawiają się wędkarze, którzy rok wcześniej byli daleko w tabeli, a później w kolejnym roku znowu walczą o utrzymanie się w pięćdziesiątce (uprawnia do startu w MP) lub mają jeszcze gorsze wyniki. Zdecydowanie lepszy był system 3-letni. Selekcjonował wędkarzy, którzy regularnie łowią na wysokim poziomie. Rotacja w kadrze była niewielka. Na zawody jeździła grupa, która współpracowała ze sobą, bo przez lata zdążyła się "dotrzeć". Teraz, na każde zawody międzynarodowe jeździ inna drużyna.

10. Czy w natłoku prywatnych obowiązków i startów w zawodach znajduje Pan czas na prywatne ryby?

Tak, bo bardzo lubię łowić ryby. Czerpię z tego dużo satysfakcji i zadowolenia. Dlatego gdy nie ma zawodów, staram się być nad wodą, co najmniej raz w tygodniu przez większą cześć roku. Jedynie, gdy spadnie śnieg wolę narty od wędkowania. Gdy byłem kawalerem więcej czasu spędzałem nad wodą. Nie cierpię jednak z tego powodu, bo wiem, że to się zmieni, gdy dzieci podrosną. Wtedy nad wodę będę mógł jeździć z całą rodziną. Dzisiaj spędzanie czasu z żoną i dziećmi sprawia mi równie dużą frajdę.

11. Jaka jest Pana ulubiona metoda i łowisko? Które ryby najchętniej Pan łowi?

Najbardziej lubię łowić leszcze i płocie metodą odległościową. Dużo wolnego czasu poświęcam na jej doskonalenie. Uwielbiam łowić duże ryby "na stopa". Nie mam ulubionego łowiska. Kiedyś kochałem wyprawy nad jeziora Mazurskie, a także Bug i Narew. Niestety dużych ryb w tych wodach jest coraz mniej, więc miłość trochę przygasła i rzadko już tam bywam.

Lubię łowić na kanale Odry na wrocławskich Karłowicach, kanale Ulgi w Opolu oraz na kanale Dwory w Oświęcimiu. Często łowi się tam duże ryby. W zeszłym roku zachorowałem na świnkę, a konkretnie na łowienie świnek bolonką w podgórskiej rzece. Wspaniałe przeżycia.

Nie stronię także od spinningu, chociaż stosunkowo niewiele czasu poświęcam tej metodzie. Staram się jednak, co roku jesienią wygospodarować tydzień na wypad na szczupaki. Kręci mnie też polowanie na sandacze.

12. Cele wędkarskie na przyszły rok?

Nie mierzę w konkretne cele i nie planuję co muszę osiągnąć w danym roku. Uprawiamy wędkarstwo, czyli sport, w którym dochodzi element losowości i wszystkiego nie da się zaplanować. Mam natomiast marzenia, które staram się realizować i robię wszystko żeby się spełniły. Jadąc na każde zawody staram się wygrywać. Nieczęsto niestety to się udaje, ale cieszą mnie też trochę słabsze wyniki, szczególnie wtedy, gdy sobie połowię lub gdy wiem, że nie popełniłem błędu.



Miałem skończyć z "Pan" zatem będę się tego trzymał. Serdecznie dziękuję za wywiad i życzę Ci, abyś znajdował jak najwięcej czasu na wędkowanie oraz połamania kija na taaaakiej rybie - miejmy nadzieję, na którymś ze wspólnych treningów :)

Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal Matchfishing.pl