Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Trudne leszcze z dużej rzeki

Damian Furmańczyk napisał:


W środę, 15 sierpnia korzystając z dnia wolnego od pracy wybrałem się razem z Bartkiem Mizerą nad Narew w okolicy miejscowości Ponikiew. Do odwiedzenia tego miejsca skłoniły nas bardzo wysokie wyniki osiągane tutaj na zawodach z cyklu Maver Cup kilka dni wcześniej. Najlepsi podczas 4 godzinnej tury łowili ponad 9 kilogramów ryb.

Na łowisko dotarliśmy stosunkowo późno, bo po godzinie 10:00. Pogoda od samego rana była bardzo niepewna. Niebo było pokryte gęstymi chmurami, a temperatura nie przekraczała 20 stopni Celsjusza. Na miejscu zastaliśmy tegorocznego spławikowego wicemistrza Polski Seniorów - Sylwestra Dawidziuka. Usiedzliśmy nieco poniżej licząc na to, że dzięki temu złowimy trochę więcej ryb.

Zaraz po wybraniu stanowisk zabraliśmy się za przygotowywanie zanęt i glin. Bartek umieszał zanęty Sensas Bremes i Sensas Mein Futter uzupełnione resztkami z kilku innych paczek. Do tego dodał pół wiaderka gliny wiążącej i bentonit. Ja wymieszałem zanętę Mondial Formula Bream i Lorpio GP River. Do dodałem tego 8 kilogramów gliny "Górka" (3 paczki rzecznej i paczkę Argile) i bentonit tego samego producenta.

Nasze mieszanki uzupełniliśmy jeszcze o piczywo fluo, żwir i parzone pinki oraz białe robaki. Na początek podaliśmy po 15 dużych kul, resztę zostawiliśmy na donęcanie. W podobnych proporcjach swój towar podał Sylwester Dawidziuk. Na topach zamontowaliśmy zestawy ze spławikami od 8 do 20 gramów. Woda choć niska w tym miejscu ciągnie naprawdę mocno.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Pierwsze minuty po zanęceniu były bardzo słabe. Ja odławiałem małe krąpie i płotki, powyżej pan Sylwek "męczył" się z kiełbiami, a Bartek podobnie jak ja raz na jakiś czas wyciągał drobnicę. Po pół godzinie łowił już tylko Bartek, a my pływaliśmy praktycznie na pusto. Raz na kilkadziesiąt minut Bartkowi udawało się złowić średniego leszczyka, podpartego płotką lub krąpiem.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Trafił się także niewymiarowy boleń. Na naszym tle to i tak było bardzo dużo, jednak rzeka w niczym nie przypominała tej sprzed kilku dni. Ryby brały bardzo ostrożnie, były niesamowicie niemrawe, a żeby skusić je do brania trzeba było kilkadziesiąt razy superprecyzyjnie przepłynąć zestawem w linii nęcenia, dbając o prowokację i odpowiednie przytrzymanie. Ja tego dnia poddałem się bardzo szybko, zwinąłem sprzęt i zabrałem się za obserwowanie poczynań Bartka. On do samego końca, po dłużych przerwach doławiał leszczyki i dzień zakończył z około 5-kilogramowym połowem.

tekst alternatywny

tekst alternatywny

Niestety w takich warunkach nie dało się "wycisnąć" nic więcej. W przeddzień naszego wyjazdu miało miejsce załamanie pogody, co wpłynęło na słabe żerowanie ryb w całym regionie. Nawet na łowiskach komercyjnych tego dnia trudno było o jednego karpika. Ale bywa i tak, wyjazd należy ocenić jako wartościowy, bowiem jak każdy inny, znów czegoś nas nauczył, a wyciągnięte wnioski zapewne przydadzą się podczas kolejnej wyprawy nad wielką rzekę.

Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal 

Matchfishing.pl