Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Siatki pękały w szwach...


Damian Furmańczyk napisał:


W niedzielę, 5 sierpnia razem z Tomkiem Sikorskim wybrałem się do Halinowa, aby po raz kolejny w tym roku zasmakować wyczynowego "big game". Nasze nastawienie do treningu było bardzo luźne i spontaniczne. Przygotowaliśmy minimum sprzętu i proste zanęty oraz przynęty.

Tekst alternatywny

Po dotarciu na łowisko o godzinie 6:00, wypakowaliśmy "graty" i zabraliśmy się za "spacer farmera". Nauczony doświadczeniem wolałem nieco oddalić się od bramy wejściowej, aby uniknąć spacerowiczów i tłumów po bokach. Obłożenie stawu tego dnia było dość znaczne, jednak z perspektywy grobli nie odczuliśmy tego tak bardzo.

Ja rozłożyłem 3 topy z systemem pulla bung, z gumami 2,1 i 2,3 mm, zaś Tomek postawił na klasyczną pustą gumę 2,1mm z korkiem. Całośc uzupełniliśmy zestawami od 0,2 do 1,0 grama na żyłkach 0,20 mm.

Ja postanowiłem zminimalizować ilość zanęty i na wstępie wyjechałem tylko 2 kubeczki pelletu halibutowego i kukurydzy. Tomek postąpił bardzo podobnie, dodając nieco zanęty truskawkowej.

Tekst alternatywny

Pierwsze brania nastąpiły błyskawicznie. Choć pierwszego karpia spiąłem, to już po 5 minutach cieszyłem się z pierwszej ryby w siatce. Tomek na początku miał sporo pustych zacięć, jednak prawdopodobnie były to ryby ocierające się o żyłkę. Po kwadransie łowiliśmy już równo - praktycznie każde wstawienie kończyło się braniem i w większości przypadków rybą na kiju.

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Odławialiśmy średnie karpie od 1 do 2,5 kilograma, w pełni korzystając z fantastycznej pogody. Ja na początku sporo ryb spinałem, na co moim zdaniem wpłynął nieco za mały haczyk i zbyt "siłowe" stosowanie systemu pulla bung. Trzeba nabrać nieco doświadczenia i "obłowienia" z tym patentem, bowiem sama długość holu jest naprawdę znakomita - ryby wyjmowałem w góra 60 sekund. Tomek holował je nieco dłużej, ale jego skuteczność była w porównaniu do mnie po prostu miażdżšca. Warto wspomnieć, że dla Tomka była to jedna z pierwszych wypraw na karpie i muszę przyznać, że jak na początkującego radził sobie... wręcz mistrzowsko! Spinał bardzo mało ryb, a karpie holował sprawnie i z pomysłem. Oby tak dalej!

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tego dnia ewidentnie sprawdzało się donęcanie pelletem i kukurydzą. Ryby świetnie reagowały na wpadający im "nad płetwy" pokarm i brały bardzo pewnie. Tomek na hak najczęściej zakładał kukurydzę i białego robaka, ja większość ryb złowiłem na pellet lub 2 ziarna kukurydzy. Efekty były bardzo podobne.

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Niestety nie było nam dane złowić choćby jednego dużego karpia, jednak wypad i tak oceniamy jak bardzo udany. 43 kilogramy Tomka i 31 kilogramów u mnie dały mnóstwo satysfakcji... i nieźle nas zmęczyły. 5 godzin łowienia karpi było w pełni wystarczające. Jeszcze godzinka, a siatki Tomka chyba nie wyjęlibyśmyz wody (i tak przyszło nam to z wielkim trudem).

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Pozostało nam zwinąć sprzęt, zrobić kilka pamiątkowych fotek i wrócić do domu (z małymi przygodami, ale co najważniejsze - szczęśliwie). Wyjazd oceniam jako bardzo udany - głównie ze względu na doskonałe towarzystwo, fajną, przyjacielską atmosferę i kilka tuzinów ryb, które tego dnia "wjechały" do podbieraków.

Wyjazd na komercyjne karpie stanowi kapitalną odskocznię od dłubania drobnicy i pływania na uciągach... jednak, aby w pełni cieszyć się z imponujących odjazdów cyprinusów, warto zachować umiar i nie jeździć na komercję przy każdej okazji. Umiar, rozsądek i odpowiednie proporcje, są tutaj kluczem do sukcesu.

Zdjęcia: Autor i Tomek Sikorski


Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal 

Matchfishing.pl