Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Wielkanocne treningi nad Zalewem Amo

Łukasz Kalmus napisał:


Początek sezonu to czas który warto poświęcić na intensywne treningi. Pozwolą nam one bardzo dobrze przygotować się do sezonu zawodniczego. Do takiego właśnie wniosku doszliśmy z Tomkiem Solką, co w praktyce przełożyliśmy na "wielkanocne" wypady nad Zalew Amo, gdzie ćwiczyliśmy zarówno zestaw skrócony jak i odległościówkę.

Pogoda w święta była daleka od idealnej, jednak deszcz i chłód nie wpłynął na nasze postanowienia. Pełni energi stawiliśmy się nad zbiornikiem i zabraliśmy się za rozkładanie sprzętu.

Tekst alternatywny

Pierwszego dnia zajęliśmy się zestawem skróconym. Przygotowaliśmy do łowienia około 2,5 kilograma mieszanki płociowej z pinką oraz 3 paczki lekkiej gliny z ćwiartką jokersa. Z obu mieszanek ulepiliśmy po 5 kul które powędrowały do wody. Ryby bardzo szybko ustawiły się w zanęcie. Od pierwszych wstawień mieliśmy brania płoci. Na haczyk zakładaliśmy pojedyńczą ochotkę. Gdy ryby zaczęły gryź na dobre, ochotkę zamieniliśmy na pinkę, dzięki czemu mogliśmy łowić szybciej.

Tekst alternatywny

Po dłuższym czasie postanowiliśmy donęcić - ja wybrałam donęcanie kubkiem, a Tomek rzucał kulki z ręki. Jak się okazało nie miało to większego znaczenia bowiem brania w dalszym ciągu były bardzo intensywne na jednym i drugim stanowisku. Po pierwszym donęceniu zaciąłem pierwszą solidniejszą rybę - leszczyka za niecałe 200 punktów. Po kolenym wyjeżdzie kubkiem znowu udało mi się złowić leszcza, tym razem większego, bo około 300 gram. Po tych dwóch "bonusach" brania ustały i powróciły dopiero po godzinie.

Tekst alternatywny

Tomek za to przez cały czas donęcał z ręki i odławiał płotkę za płotką.

Wreszcie przyszedł czas na ważenie ryb i podsumowanie. Obaj złowiliśmy ponad 5 kilogramów płotek i dwa leszcze, co uważam za dobry wynik. Była to niezła zapowiedź kolejnego treningu - tym razem z matchówkami.

Tekst alternatywny

Niedziela przywitała nas niższą temperaturą oraz silniejszym wiatrem wraz z przelotnymi opadami śniegu. Takie warunki nie sprzyjały żerowaniu ryb, które miały prawo być nieco odrętwiałe. Robiliśmy jednak swoje - szybkie przygotowanie, gruntowanie i zaczęliśmy przygotowywać się do strzelania zanętą z procy. Mieszanka byłą prosta - zanęta płociowa z dodatkiem gotowanych konopii, nic więcej.

Ulepiliśmy po około 25 kulek wielkości kurzego jajka, które wystrzeliliśmy na 30 (ja) i 40 metr (Tomek).

W związku z różnicą odległości łowienia, nasze zestawy także nieco się różniły. Ja postawiłem na 4 i 8 gramowe spławiki, zaś Tomek łowił na kolejno - 8 i 12 gramowe wagglery.

Naszym trofeum podobnie jak dzień wcześniej były średniej wielkości płotki. Miałem na kiju coś większego, jednak ryba urwała przypon tuż przed podebraniem i nawet jej nie zobaczyłem. Tomek łowił równo przez cały czas, w przeciwieństwie do mnie. Na nasze haczyki trafiały głównie płotki wielkości 10-15 centymetrów.

Świąteczne treningi uwypukliły nam kilka czynników, nad którymi zarówno w kwestii sprzętu jak i techniki warto popracować. Poza tym pomimo paskudnej pogody udało nam się całkiem fajnie połowić i w dobrych humorach wrócić do domów.

Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal Matchfishing.pl