Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



Znikające leszcze i płotki na pocieszenie


Jesień w pełni. Choć popołudniowe temperatury na to nie wskazują, to mroźne poranki i kolorowe liście bezlitośnie przypominają nam o zmierzchu lata. Jesto to doskonała pora, aby zapolować na jesienne leszcze. To właśnie te ryby były celem moim i Łukasza podczas wyprawy nad Łachę Nowowiejską.

Przygotowani byliśmy prawie idealnie. Był jokers, były gnojaczki, troszkę białego robaka i pinki. Do tego klasyczne, słodkie zanęty leszczowe i glina. Liczyliśmy na dobre brania średnich leszczyków, ponieważ jeszcze kilkanaście dni temu ryby te świetnie współpracowały z wędkarzami.

Ja postawiłem na delikatniejszą wersję mieszanki, Łukasz zagrał va banque. Umieszałem nieco ponad kilogram czystej zanęty Lorpio Bream, którą namoczyłem atraktorem na Leszcza MVDE. Do zanęty dodałem 5 kilogramów gliny "Górek" - Argile, Ziemia Torfowa i Glinka Extra w stosunku 2:2:1. Oddzielnie przygotowałem 2 kilogramy gliny Argile z gliną Lekko wiążącą do podania gnojaka.

Łukasz umieszał GMS-a Gut-Mix, zanętę leszczową B. Bruda, epiceine i chlebek fluo. Do tego dodał 4 kilogramy gliny. Oddzielnie przygotował glinę do robaka.

Na łowisku stawiliśmy się około godziny 8:00. Wybraliśmy miejsce, w którym Łukasz trenował 2 tygodnie wcześniej z bardzo dobrymi wynikami. Po wygruntowaniu okazało się, że głębokość w tym miejscu wynosi nieco ponad 2,5 metra. Rozłożyliśmy topy 4 elementowe. Na topach założyłem zestawy z dość masywnymi, ale długimi antenami, odpowiednimi do brań wystawianych. Gramatury spławików wahały się od 0,8 do 1,5 grama. Łukasz łowił podobnie, z tym że jego zestawy posiadały nieco cieńsze anteny.

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Na pierwsze nęcenie przygotowaliśmy się podobnie, jednak konsystencja naszych mieszanek różniła się diametralnie. Zanęta Łukasza nawet po wymieszaniu z gliną bardzo intensywnie pachniała i miała dość jasny kolor. Moja mieszanka była ciemno-brązowa, a jej woń była ledwo wyczuwalna. Do całości dodaliśmy zapach leszczowy w proszku i przystąpiliśmy do lepienia kul.

Przygotowaliśmy po około 15 kul średniej wielkości. Łukasz ulepił oddzielnie kilka kul gliny z jokersem i kilka kul zanęty z gliną. Ja 100 gram jokersa wsypałem do połowy przygotowanego mixa. Resztę zostawiłem na donęcanie (na całe łowienie mieliśmy po 250 gram jokersa).

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Po wrzuceniu kul wyjechałem 3 kulki gliny z ciętym gnojakiem. Podobnie uczynił także Łukasz.

Niestety pierwsze minuty nie zapowiadały udanego połowu. Ryby brały niemrawo, a pierwszy na haku zameldował się niewielki "byczek". Pierwsza godzina upłynęła pod znakiem próby złowienia czegokolwiek, a o polowaniu na leszcze nie mogło być mowy. W drugiej godzinie postanowiłem zaregować na niekorzystną sytuację i do mieszanki dodałem Sweet Magic "Górka". Do tego szczypta jokersa, cięty gnojak i wstawienie zestawu. Efekt? Po 2 minutach złowiłem leszczyka za 300 punktów. Biorąc pod uwagę bardzo mizerne brania był to niewątpliwie przełom. Po leszczyku w łowisku zameldowały się płotki i brały raz za razem. Nie były duże, ale po godzinie totalnego bezrybia cieszyły oko. Wraz z kolejnymi kulkami z kubka ryb było coraz więcej. Troszkę gorzej wiodło się Łukaszowi, który spiął 2 ładne ryby (prawdopodobnie leszcze) i rzadziej odławiał płocie.

Tekst alternatywny

Trzecia godzina była podobna do drugiej. Częstotliwość brań spadała ze względu na coraz gorszy stan ochotki oraz brak jokersa przy donęcaniu. Czysta glina z zanętą nie wabiła już płoci tak skutecznie jak towar wzbogacony o "mięsko".

Ostatnia godzina łowienia upłynęła pod znakiem polowania na jedną, jedyną dużą rybę z gnojakami na haku. Niestety polowanie okazało się bezowocne. Poza żarłocznymi płoteczkami i byczkami, nie złowiliśmy nic ciekawego.

Przyszedł czas na podsumowanie i orientacyjne sprawdzenie połowu. Mi udało się złowić około 2,5 kilograma ryb (małe i średnie płotki, 3 byczki i leszczyk). Łukasz miał w siatce około jednego kilograma płotek i "żyletkę".

Tekst alternatywny

Tekst alternatywny

Trening mimo wszystko jednogłośnie uznaliśmy za udany. Ryby były tego dnia wyjątkowo niemrawe, albo bardzo sprytne. Tak czy siak większe egzemplarze skutecznie omijały nasze haczyki i nie mieliśmy przyjemności powalczyć z "bonusami", z których to łowisko słynie. Dopisała za to pogoda, która z godziny na godzinę "rozkręcała się", nie dając odczuć, że dookoła jest już kalendarzowa jesień...

Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal Matchfishing.pl