Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera
Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera


Przykład mapy odsyłaczy po stronie serwera



MP okiem debiutanta - piątek
Noc minęła szybko, z resztą i tak prawie w ogóle nie spałem. Około 8:00 byliśmy już w drodze na łowisko. Dojeżdżając do Dworów mogliśmy podziwiać niezwykłą urodę tutejszej Wisły. Rzeka wprost kapitalnie odnajduje się w miejscowym krajobrazie. Najlepszym dowodem są zdjęcia poniżej.

Tekst alternatywny


Tekst alternatywny


Wracamy jednak do mistrzostw. Jak się okazało organizatorzy nie przeprowadzili losowania według okręgów tylko indywidualnie, dlatego koło siebie miałem kolegów z innych krańców Polski.

Tekst alternatywny


Tekst alternatywny


Tekst alternatywny


Tekst alternatywny


Trafiłem na sektor B - i bardzo dobrze, bo dzień wcześniej było A, a więc teraz będzie okazja połowić na innym odcinku.

Tekst alternatywny


Numer stanowiska 13, więc prawie na skraju, a zejście - no cóż - znowu niezbyt ciekawe, ale na to narzekali wszyscy bez wyjątku. Tym razem postanowiłem sprawdzić nieco inną zanętę opartą na 3 prostych składnikach, nawilżoną wstępnie atraktorem leszczowym w płynie. Zrobiłem jej trochę mniej niż dzień wcześniej - około kilograma. Do tego po konsultacji z Krzykiem w oddzielnym wiadrze umieszałem 8 kilogramów gliny, nieco jaśniejszej niż w czwartek, ale o podobnym składzie i konsystencji. Tym razem ziemię torfową zastąpiła glina wiążąca, a reszta została bez zmian. Do wstępnego nęcenia ulepiłem 14 kul na tyczkę i 6 na skróta (połowa gliny z jokersem i połowa gliny z zanętą). Oddzielnie z kubka podałem 3 kuleczki mocno sklejonej gliny naszpikowanej jokersem i kasterem.

Na początku próbowaliśmy łowić na tyczkę, jednak efekty były przeciętne. Brały niewielkie płotki i okonie, zaś kolega obok, Marcin Grotkowski już w 2 wstawieniu wyciągnął kilogramowego leszcza.

Tekst alternatywny


Chwilę później miał 2 mniejsze "ćwierćkilówki" i już na początku treningu mocno mi "odjechał". Po kilkunastu minutach bezowocnych prób na tyczce, przeszliśmy na łowienie uklei, jednak po 5 minutach i z tego zrezygnowaliśmy. Uklejek po prostu nie było. Przyszedł czas na skróta. Przed wstawieniem zestawu podałem kuleczkę gliny z jokersem (posypanej atraktorem leszczowym) wielkości orzecha włoskiego. Efekt był natychmiastowy. Już w pierwszym wstawieniu złowiłem leszczyka. Potem do siatki trafiło kilka płotek i okoni - i znowu leszczyk.

Tekst alternatywny


Praktycznie każde wstawienie kończyło się braniem, ale 50% pudłowałem. Branie trzeba było przeczekiwać (liczyć do co najmniej 5). Dopiero pod koniec treningu zacząłem łowić efektywnie wykorzystując większość brań. W 2 godzinie trafiła mi się miła niespodzianka - branie karpia. Niefortunnie ryba wzięła po dłuższym przestoju, gdy zmieniłem przypon na 0.06 z haczykiem numer 22 (wcześniej było 0.08 i 20). O dziwo udało mi się utrzymać rybna kiju przez kilka dobrych minut. Ryba odjeżdżała regularnie, ale jak na karpia dość spokojnie. Po około 5 minutach pierwszy raz zobaczyliśmy przeciwnika - był to śliczny lustrze, o masie około kilograma. Niestety pierwsza i jak się okazało ostatnia próba podebrania była nieskuteczna. Karp, gdy tylko zobaczył kosz podbieraka dostał furii i z impetem ruszył w stronę przeciwnego brzegu. Dwie sekundy później było po zabawie - ultracienka żyłka nie miała prawa wytrzymać takiego odjazdu i pękła.

Mogłem być jednak zadowolony - po konsekwentnym donęcaniu i przegruntowaniu zestawu łowiłem coraz większe ryby i o dziwo po zamieszaniu spowodowanym przez hol karpia (5 minut odjazdów w zanęcie) ryby nadal brały! Do końca zostało jednak mało czasu, jeszcze raz spróbowałem wyjechać tyczkę, jednak bez efektów.

Tekst alternatywny


Trening dobiegł końca. Dowiedziałem się, że nie tylko ja miałem przygodę z karpiem. Jeden z zawodników w sektorze C wyjął 2 karpia, inny urwał dużą rybę. Trafiały się także ładne leszcze i linki. Postanowiliśmy zważyć ryby - miałem niecałe 2 kilogramy zbudowane przez góra 1,5 godziny na skrócie. Obok Marcin Grotkowski złowił prawie 3,5 kilograma (leszcze i płotki z 13 metrowej tyczki), a zawodnik po mojej lewej złowił niecałe 2,5 kilograma ryb, cały wynik budując w ostatniej godzinie treningu.

Tekst alternatywny


Przyszedł czas na zwijanie sprzętu i "wycieczkę" na oficjalne otwarcie zawodów. Tam przywitał nas hymn, potem przemówienia sędziów, prezydenta Oświęcimia i organizatorów.

Tekst alternatywny


Tekst alternatywny


Mistrzostwa rozpoczęły się ne dobre, a my wróciliśmy do Zatoru. Tam po długim spacerze przeprowadziliśmy małą burzę mózgów.

Tekst alternatywny


I znowu czas na wnioski - trzeba było także ustalić taktykę na sobotnią I turę.

Wnioski:

- Można skutecznie łowić ze skróta. Ryb jest dużo i trafiają się bonusy. Należało łowić tuż za kamieniami i bardzo często donęcać.
- Ukleja to ryba widmo. Niby boleń, co chwila atakuje drobnicę przy powierzchni, ale nie udało mi się złowić ani jednej sztuki. Nie ma sensu brać tej ryby pod uwagę w czasie zawodów.
- Znowu potwierdza się to, że zbytnie odchudzanie zestawu może się zemścić. Zarówno na skrócie jak i na tyczce są ładne ryby i złowienie choćby jednej może wywindować o kilka pozycji w górę. Na 0,08 ryby brały tak samo jak na 0,06.
- Z przegruntowanego zestawu biorą wyłącznie leszczyki, zaś z zestawu na styk tylko płotki i okonie. Nad dnem brania są sporadyczne, trafia się płoteczka i wzdręga.
- Brania trzeba przeczekiwać, ale czasami nawet po długim liczeniu ryba się nie zapina. Tutaj powstał dylemat - Zacinać w bok? Mocniej? Słabiej?
- Jaśniejsza zanęta - mniej okonia, więcej białej ryby. Jasny brąz sprawdził się bardzo dobrze. Popracować trzeba jeszcze nad ilością zanęty. Tutaj ciężko o jakiekolwiek wnioski, ponieważ łowiłem tutaj za krótko i sprawdziłem za mało wariantów.

Dodał: DF




Górek Gliny

Niwa

Niwa

Sklep Łowisko Net

Portal Wyczyn.fora.pl

Wyczyn Frix

Lubelski Portal Wyczynowy

Portal Matchfishing.pl

Niwa

Sklep Górek Gliny

Niwa



Portal Matchfishing.pl